|
Blog > Komentarze do wpisu
"Coś ciekawego", czyli ryżowa sałatka w kolorach ziemi
I tak jak ja Tego Pierwszego Dnia Po Sesji, otworzyłam oczy i od razu uśmiechnęłam się do siebie na myśl, że będę mogła spokojnie zrobić dziś to, na co mam ochotę bez tego nieprzyjemnego uczucia w żołądku, że „zostało mi jeszcze tyle tematów do ogarnięcia na egzamin”.
Wtedy w żołądku pojawia się inne uczucie – jeszcze to nie jest głód – które najczęściej gości tam, kiedy masz możliwości spełnienia swoich marzeń. Oczywiście nie chodzi tu o wielkie czyny z gatunku „kariera piosenkarki/ aktorki/ modelki”. Chodzi raczej o to przekonanie, że ma się nieograniczone możliwości przed sobą. Nagle mogłabym zarówno cały dzień grać na pianinie, czytać książkę w zaciszu kominka, rysować, pisać (np. zająć się Walką w Kuchni) czy siedzieć w kuchni i tworzyć nowe cuda, które miałyby podbić kubki smakowe domowników. I to wszystko bez cienia wyrzutów, że powinnam się uczyć.
Takie uczucie mam zawsze, kiedy kończy się sesja. Wszystko pt.: „Zrobię, tylko po ostatnim egzaminie” nagle zwala się na głowę, która aż pulsuje od wzbierającej energii.
Wówczas zrywam się z łóżka bladym świtem, między 9 a 10 do południa, wskakuję w mój cieplutki szlafrok, zakładam mięciutkie kapcie i zbiegam do kuchni, gdzie panuje cisza. Wszyscy albo w pracy, albo w szkole. Kręcę głową – śmiać się, czy płakać? Termometr się zaciął – wciąż ponad 20 stopni na minusie. Za to przynajmniej śniegu sporo, który cudownie mieni się w słońcu i chrzęści pod nogami. Tyle chociaż z tego mrozu mamy.
Kiedy już upiłam pierwszy łyk kawy i obudziłam do reszty moje zmysły – kreatywność skrystalizowała się w pomysł. Oczywiście kulinarny. Sałatka. Jak szaleć, to szaleć – będzie smaczna, zdrowa i zupełnie inna niż te, które znają domownicy, bo w tonacji zieleni.
Ryżowa sałatka w kolorach ziemi
Składniki:
Do dzieła:
Sałatka jest delikatna, bo nie ma w sobie zawiesistości i ciężkości, którą powoduje majonez czy śmietana. Oliwa jest bardzo zdrowa i do tego naprawdę świetnie komponuje się z ryżem, o czym nie miałam pojęcia, dopóki nie spróbowałam kiedyś tego zestawu przez przypadek. Teraz jest jednym z ulubionych połączeń smakowych.
Ta sałatka to był strzał w dziesiątkę tego mroźnego poranka. Awokado, które otula swoją „mazistością” wszystko, z czym się zetknie, tuńczyk, który zlewa się kolorystycznie z ryżem i soczysta zieleń rukoli i pietruszki. Obłędna!
niedziela, 12 lutego 2012, mollisia
Komentarze
judik1119
2012/02/19 16:56:50
Podoba mi się ta sałatka:)
2012/03/02 20:00:08
A witam Pania po sesji:) A widac, ze Pani nie proznuje bo Pani zmienila szablon bloga..normalnie mnie zatkalo i musialam przejrzec, czy faktycznie dobrze trafilam:)
kurcze..faktycznie..dawno takiej salatki nie jadlam..musze zrobic koniecznie..kurcze..az mi glupio:) 2012/03/22 19:31:20
|
Ostatnie wpisy
![]() ![]()
|